rajdy konne
DZIEŃ RAJDOWY
Pragnę Wam przedstawić typowy dzień rajdowy. Z góry trzeba sobie jednak powiedzieć, że nie ma takich samych dni. Nawet jeżeli jedziemy tym samym szlakiem, za każdym razem szukamy nowych "przejść" ciekawszych, trudniejszych ale zawsze bardziej urokliwych w swoim wyrazie.

Dzień rajdowy zaczniemy od porannej pobudki, oczywiście dla tych, którzy mieli to szczęście i nie mieli ostatniej nocnej wachty przy koniach. Wyspani i pełni sił idziemy przywitać się z naszymi wierzhowcami. Nad ranem natomiast osoba kończąca nocne wachty musi napoić konie i to dobrze trzeba je napoić, gdyż czasmi konie mają problem z piciem ze strumienia czy jeziora. Nasze poranne ABC to prace pielęgnacyjne przy koniu, a więc czyszczenie konia, jego kopyt jak i doraźne zabiegi profilaktyczne jak smarowanie kopyt środkami pielęgnacyjnymi . Ważnym elementem jest konserwacja sprzętu jeździeckiego, a przede wszystkim dbałość o czapraki czy potniki. Muszą być zawsze czyste i suche .


Poranna pobódka


Pielęgnacja konia


Konserwacja sprzętu

Jak popracowaliśmy z rana przy koniach to możemy spokojnie iść na śniadanie. Oczywiście konie mamy cały czas na oku lub pozostawiamy jedną osobę przy koniach w myśl przysłowia
"Lepiej stracić siodło niż konia"

Najedzeni i wypoczęci wyruszamy z naszymi wierzhowcami na kolejny dzień rajdowy.
Staramy się wyruszyć zawsze wcześnie rano w przypadku dni bardzo ciepłych i słonecznych/ok.godz. 7.00/ tak aby konie nie męczyły się w godzinach największej spiekoty.
Pierwszy kilometr idziemy z koniem w ręku, trzeba się rozchodzić, taki spacer dobrze robi nam jak i naszemu towarzyszowi. Nikt przecież z nas nie lubi jak z rana musiałby dźwigać ciężkie skrzynie. Taki spacer pozwoli nam się rozruszać jak i nawiązać bliższy kontakt z koniem.

Pamiętamy o podciągnięciu popręgu.
Jazda w trakcie rajdu odbywa się w trzech chodach, z tym że najwięcej jest kłusa. Musimy pamiętać o częstej zmianie nogi jak i w miarę spokojnej pracy ręki i odpowiedniej postawie. Na temat stroju nie wypowiadam się, ale proszę pamietać, że na rajd konny zabieramy TYLKO krótkie buty do jazdy konnej i toczek. Wypada też mieć koszulę z długim rękawem. Po pierwsze chroni nas przed słońcem a po drugie jadąc przez las nie jesteśmy "porysowani" przez gałęzie. Jest jeszcze po trzecie a może i najważniejsze wyglądamy przyzwoicie a nie jak jakaś banda. Jazda na koniu przecież zobowiązuje.

I tak jadąc konno robimy krótkie przerwy, zatrzymujemy się przy sklepach z napojami docieramy do naszego miejsca na długi popas. Konie musimy cały czas trzymać w ręku lub uwiązać do drzewa ale i tak trzeba cały czas na nie uważać. Po 10-15 minutach pozwalamy koniowi napić się wody. Oczywiście pamiętamy aby nasz koń miał jak najlepsze miejsce na popasie, bogate w soczystą trawę. Siodło i czaprak/potnik ustawiamy do słońca aby dobrze wysechł, oczywiście wcześniej musimy go dobrze wytrzepać. Ogłowie najlepiej przemyć w wodzie i to całe.
Oczywiście trzeba się zabrać za kosmetykę naszego konia. Po pierwsze sprawdzamy jego kopyta.
Czyścimy skórę a przede wszystkim miejsca z pod siodła. Dobrze jest też pozwolić koniowi zarzyć kąpieli w piasku.


Boża Męka to czasami znakomity kierunkowskaz na rajdzie konnym

W przypadku popasu nad jeziorem dobrze jest wymoczyć koniowi kopyta i nogi a całe ciało zmyć mokrą gąbką a potem dać się wytarzać w piasku. Takiej naturalnej kosmetyki konia można nam tylko pozazdrościć.


Popas nad wodą


Karmienie "z ręki" to ważny element w nawiązywaniu więzi miedzy koniem a jeżdzcem

I kiedy już mamy wszystko zrobione przy koniu i z wielką chęcią sami byśmy pomoczyli nasze zbolałe kości w pobliskim jeziorze /dot.tylko 4/5 dnia rajdu/ trzeba znowu siodłać, iść z 1000 metrów pieszo z koniem w ręku i dopiero wsiadać. Przy długich przejazdach zsiadamy i wsiadamy na konia ok 5 do 7 razy. I te ostatnie nasze wsiadanie i zsiadanie z konia jest coraz bardziej męczące i dolegliwe. Musimy pamiętać przy tym o odpowiednim ustawieniu konia o wykorzystaniu każdego drobnego wzniesienia, które pozwoli nam jak najmniejszym wysiłkiem dosiąść naszego rumaka. Dobrze jest gdy grupa robi to automatycznie i w jednym czasie.


Takie zachod słońca to tylko na naszych rajdach

Po przyjeździe na nocleg , historia znowu się powtarza, koń a potem my.
Wspólny wieczorny posiłek to wspomnienie mijajacego dnia i przedstawienie programu na dzień następny oraz wyznaczenie nocnej wachty dla poszczególnych uczestników rajdu konnego.

Noclegi tak mamy zaplanowane w gospodarstwach agroturystycznych czy ośrodkach jeździeckich, że zawsze mamy na widoku nasze konie a na czas noclegu stawiamy zawsze wachty, 2 godziny przypada na każdego uczestnika rajdu co noc. Ważnym elementem takiej wachty jest obowiązkowe posiadanie latarki i noża. Konie stawiamy przy stanowiskach na uwiązach. Zdarza się jednak, że koń w nowym miejscu położy się i wstając zaplącze się w uwiąz i trzeba mu pomóc natychmiast i ciąć uwiąz i to tak aby inne konie nie ucierpiały. Wiemy dobrze, że nerwowość jednego konia udziela się pozostałym. Tym bardziej, że jest to ich nowe miejsce oraz nowa osoba pilnująca. Zdarza się jednak, że śpimy przy naszych koniach nawet uczestnicy rajdu są chętni na takie nowe doznania. Jest potem co wspominać. Chrapanie koni, ich przemieszczanie się na uwiązie, kopanie dziury kopytem czy odgłosy nocnych zwierzaków.
Ja najbardziej wspominam nocleg pod gwiazdami koło zamku w Bytowie, gdzie z kol.Wojciechem spaliśmy wśród 8 koni na skraju lasu i jeziora.


Pławienie się z końmi


Przyjazd na nocleg


Kolacja w gospodarstwie agroturystycznym

Kilka zasad, które należy przestrzegać w trakcie naszych rajdów konnych.
1. przy pracy z koniem należy słuchać osoby prowadzącej rajd konny,
2. każdą dolegliwość czy "usterkę" naszego konia należy natychmiast zgłosić osobie prowadzącej,
3. na przejazd rajdowy zabieramy jak najmniej rzeczy tak aby niepotrzebnie obciążać konia, resztę naszych rzeczy zostawiamy osobie dokonującej transfery,
4. jest jeszcze parę rzeczy o których nalezy pamiętać i je przestrzegać, ale o tym już bezpośrednio na rajdzie.

Dowolnie na koń !
 
Projektowanie stron Toruń
statystyki www stat.pl